Recenzja. Viktor Arnar Ingólfsson „Tajemnica Wyspy Flatey”
Viktor Arnar Ingólfsson „Tajemnica Wyspy Flatey” „Tajemnica Wyspy Flatey” to kryminał, więc jak na ten gatunek przystało… na początku pozycji jedna z postaci znajduje zwłoki… nie foki, choć takich można tu też się spodziewać, lecz ludzkie. I tak rozpoczyna się cała historia okraszona starymi „opowieściami” i różnymi zagadkami.