czwartek, 2 stycznia 2014

komunikat + w sprawie: tarot a literatura o nim…

Witam,
Postanowiłam jednak w tym Nowym Roku wrócić i coś wstawić ;)


źródło: http://miracm4.deviantart.com/art/Sinon-GGO-lineart-pintado-360239822, 2.01.2014 godz. 14:13.
Autor: miracm4

A teraz przechodząc do tematu, o którym chciałam napisać...

Książki o tarocie mogą być przydatne na początku drogi z nim. Kiedy nie ma się własnego doświadczenia z kartami wówczas różnoraka literatura może być pomocna, wskazać kierunki interpretacji pewnych kart. Z drugiej strony warto pamiętać, że w zależności od pytania czy kart sąsiednich znaczenie to może nabierać różnorodnego kolorytu. Dalsze własne doświadczenia osoby wróżącej mogą wskazywać na zadziwiające możliwości interpretacji niektórych kart różne od podanych w jakieś książce. Ważne może być pierwsze odczucie gdy patrzy się na karty. Intuicja odgrywa tu dużą rolę.

                Nie czytałam może zbyt dużo literatury mówiącej o znaczeniach kart. Kilka jednak mam na swym koncie ;) Sporo informacji można też znaleźć również w samym internecie (w sprawie znaczeń kart). Osobiście ciekawie mi się czytało książkę dotyczącą tarota ale nie tyle mówiącą o znaczeniach poszczególnych kart (choć wzmianki pewne na ten temat można znaleźć) co o przypuszczalnym pochodzeniu tych kartoników i jego historii. Mam tu na myśli „Biblie Szatana” J.W. Suligi. Sam tytuł mnie odstraszał, ale książkę czytało mi się dobrze, pozycja nie taka straszna jak mógłby na to wskazywać tytuł.


                No to na razie tyle ode mnie… moich przemyśleń odnośnie tarota i publikacji dotykających tejże tematyki.

Pozdrawiam serdecznie :)
P.S. nie jestem jakimś ekspertem w tej dziedzinie a powyższe wywody to moje osobiste przemyślenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz