piątek, 26 lipca 2013

Recenzja. XIV Dalajlama „Ścieżka buddyzmu tybetańskiego. Koniec cierpienia i odkrycie drogi do szczęścia”


                „Ścieżka buddyzmu tybetańskiego”  to pozycja, która tak naprawdę składa się z kilku esejów. Tego możemy się dowiedzieć w „Słowie wstępnym”. Tu też zostały one wyszczególnione, a jest ich sześć. Znajdziemy w tej książce również kilka słów o Jego Świętobliwości XIV Dalajlamie. Zarówno kilka słów o jego osobie zapisane zostało na tylnej części okładki jak również w części zatytułowanej „O Autorze”.


                Jest to książka w twardej oprawie więc szybko nie powinna się zniszczyć. Przy tym kolor stronic bardzo przypadł mi do gustu, wprawia w szczególny nastrój. Dodatkowo pożytecznym dodatkiem jest pomarańczowa wstążka/zakładka, która jednocześnie ładnie prezentuje się na tle stronic.

                Sama zawartość pozycji jest ciekawa i może przyciągnąć osoby nie tylko zainteresowane buddyzmem tybetańskim czy buddyzmem w ogóle. Niektóre z esejów warte są do przeczytania również dla osób po prostu szukających mądrych słów do przemyśleń. Niektóre z rozdziałów dla tych czytelników mogą jednak za bardzo wchodzić w szczegóły związane z buddyzmem co może ich trochę odstraszyć. Pomimo to myślę, że osoby nie poszukujące wiadomości powiązanych z drogą buddyzmu mogą znaleźć tu wiele ciekawych dla siebie rzeczy. Dla osób zaś, które interesują się tym tematem a szczególnie buddyzmem tybetańskim może być ona tym bardziej warta zainteresowania i zajrzenia do jej środka. Choć niektóre informacje bywają powtarzane kilkakrotnie to bywają one przedstawiane w trochę inny sposób, z innej perspektywy. „Ścieżka buddyzmu tybetańskiego” jest swego rodzaju zebraniem pewnych „podstawowych” informacji o tej drodze.

                Dodatkowo oprócz tekstu odnajdziemy tutaj kilka rysunków/ilustracji, co było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Można więc uznać je za interesujący bonus do ciekawej treści. W samej treści pozycji można znaleźć informacje chociażby na temat tantry jogi najwyższej, zagadnienie buddyzmu a diety (wegetarianizm czy może niekoniecznie ?), potrzebie urzeczywistnienia pustości a także inne.

                W książce tej poruszane są różne ciekawe tematy. Myślę, że warta jest do przeczytania i do poświęcenia swego czasu na lekturę jej około 240 stron.


Pozdrawiam i życzę pouczającej lektury :)

1 komentarz:

  1. :) Wczoraj wypróbowałam i książka mieści się do większej torebki ;) jakby ktoś chciał ją ze sobą wziąć gdzieś. Do tego oprócz ciekawej lektury w podróży czy w kolejce może przydać się jako pomoc by wiatr nas nie porwał ^^ w końcu jest w twardej oprawie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń