poniedziałek, 9 listopada 2015

Recenzja. Katarzyna Droga „Pokolenia. Powrót do domu”

Katarzyna Droga „Pokolenia. Powrót do domu”



„Pokolenia. Powrót do domu” to kontynuacja „Pokolenia. Wiek deszczu wiek słońca” tej samej autorki (Katarzyna Droga). Nie trzeba jednak przeczytać pierwszej części by móc  zabrać się do lektury „Powrotu do domu”.


Pozycja jest przyjemnie napisania, miło się ją czyta. Nie jest to cienka książka, co przy tego typu literaturze w zależności od odbiorcy może być atutem a może być również powodem, dla którego komuś trudno może być się za nią zabrać. Mamy tu w końcu około 500 stron.

Na końcu książki znajduje się kilka zdjęć z archiwum autorki z krótkim opisem co jest dodatkowym jej „smaczkiem”. Na okładce zaś odnaleźć można drzewo genealogiczne (przede wszystkim rodziny Zajewiczów, ale nie tylko).

            Stronice mają mój chyba ulubiony odcień, ich kolor i tekstura powoduje, że mi osobiście milej się czyta. Publikacja zyskuje dodatkowego, specyficznego nastroju.

            Przedstawione tu dzieje są już bliższe czytelnikowi niż te prezentowane w „Pokolenia. Wiek deszczu wiek słońca”. Nadal pozwalają jednak przybliżyć się do opisywanych czasów, może nawet niektórych skłonić do wspomnień i zastanowienia się co działo się w danym okresie właśnie u niego (mamy tu opisaną końcówkę lat 60. XX wieku, aż prawie do teraźniejszości).


            Jeśli komuś przypadł do gustu „Wiek deszczu wiek słońca” myślę, że może jak najbardziej zajrzeć do „Powrotu do domu”, ja osobiście się nie zawiodłam (choć ze względu, że wole historie dawniejsze pierwsza część wydaje mi się ciekawsza). Nie każdemu musi się podobać taka literatura, ale zarazem możemy tu znaleźć nutkę historii ogólnie jak również nutkę historii pewnych jednostek. Razem są tu połączone w ciekawą i spójną opowieść. Może to skłonić do lektury  tych co lubią historię, nawet nie tak dawną, jak i tych, którzy lubią czytać książki biograficzne i pokrewne.

Życzę miłej lektury w te długie wieczory… Może to też być ciekawy pomysł na prezent ;)

Pozdrawiam,

Airi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz