niedziela, 24 stycznia 2016

Recenzja. Paulina Krajewska „Delicje i łakocie"

Paulina Krajewska „Delicje i łakocie. Zanurz się w morzu pyszności!”


                „Delicje i łakocie” to książka pełna przeróżnych przepisów na różne słodkości.

               
                Publikacje wita nas swą różnobarwnością, ilustracjami/zdjęciami. Widać tu swoistą zabawę kolorem różne części pozycji mają inny kolor przewodni. Nie jest więc nudna czy jednostajna. Zaprasza kolorem i to działa, przynajmniej na mnie. Miło mi się zagląda do tak zrobionej książki z przepisami. Nie straszy surowością, oj nie…

                Wydaje się być solidnie zrobiona i nie dotyczy to tylko sposobu połączenia kartek. Mamy tu twardą oprawę co wydaje się gwarantem, że książka więcej i dłużej wytrzyma. Szczególnie w warunkach kuchennych. Dodatkowym atutem (w moich oczach ogromnym) jest to, że posiada wstążkę/zakładkę. W tego typu publikacjach jest to wręcz atrybut niezbędny bo w bardziej tłocznych kuchniach wiele się dzieje i nie trudno jest zamknąć książkę i wówczas może być problem gdy nie ma takiej zakładki.

                „Delicje i łakocie” to nie jest cienka publikacja, co za tym idzie znajduje się w niej wiele przeróżnych przepisów. Odnaleźć tu można ciekawe pomysły na trochę większe lub mniejsze co nie co na przykład na Białe krówki czy Pieczony custard z mleka skondensowanego. Niektóre receptury są bardziej wymyślne niektóre o przyzwoitym stopniu trudności, które może spróbować zrobić nawet laik zaczynający swą przygodę z robieniem słodkości.

                Niektóre zamieszczone tu pomysły na łakocie już znałam w wersji z „maminego-babcinego przepiśnika” z innymi spotkałam się po raz pierwszy. Jest tu spory wybór receptur trudnych, dość trudnych i możliwych do wykonania nawet z niewielką cukierniczą wiedzą. Różnią się one nie tylko stopniem trudności a co za tym idzie coś dla siebie powinien znaleźć każdy łasuch. Uważać powinny osoby, które są wrażliwe na zapachy. Po zakupie warto na jakiś czas odłożyć książkę by straciła swój nazwijmy to „nowy zapach”. Jest on dość intensywny i początkowo może razić.

                „Delicje i łakocie” to publikacja gdzie w jednym miejscu możemy odnaleźć wiele różnych pomysłów na coś dobrego. Dzięki temu można w dość krótkim czasie, nawet bez dostępu do internetu wybrać ten, który na daną chwilę najbardziej do nas przemawia i zaraz się za niego zabrać. Problemem mogą być czasami składniki bo nie każdy zawsze w domu ma zapas na przykład ryżu preparowanego, krówek, mleka skondensowanego, mleka kokosowego czy tapioki. W takim wypadku warto przed robieniem zakupów zastanowić się co mogłoby nam się przydać, na co może przyjść nam ochota.

Smacznego,

Airi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz