wtorek, 3 maja 2016

Recenzja. Mia Sheridan „Stinger”

Mia Sheridan „Stinger. Żądło namiętności”

  
Mia Sheridan jest autorką wielu bestsellerów „New York Timesa”, jest również autorką „Stinger. Żądło namiętności”, którą miałam przyjemność przeczytać.


„Stinger” jest przedstawicielem literatury kobiecej, odnaleźć tu można opowieść o miłości. Choć może dla niektórych nijako niemożliwej do powstania. Jak również o namiętności, wzajemnym przyciąganiu, zmianach jakie inni ludzie nawet nie całkiem świadomie mogą wprowadzić w naszym życiu…

Nie jest to całkiem książka z „mojej bajki”, ale należy zaznaczyć, że dość szybko się ją czyta i nie wiadomo kiedy mija czas podczas lektury a stron do przeczytania jest coraz mniej. Ciekawy jest również pomysł rozpoczęcia książki od informacji o Skorpionie i przynależnych mu trzech zwierzętach. W sumie to mój ulubiony fragment publikacji.

Nie jest to zła pozycja, jest dobra… trochę nie całkiem „w moim stylu”, ale nie znaczy to od razu, że jest niedobra, beznadziejna, nie do przeczytania. Po prostu po tym czego czytam oczekuję trochę czegoś innego, może ktoś uzna mnie za staromodną, ale dla mnie za dużo jest tu pewnych „rzeczy”. Lubię romanse, mogą być z odrobiną pikanterii, ale tej w „Stingerze” jak dla mnie jest trochę zbyt dużo, jest tu też jednak chociażby odrobina kryminału więc nie jest źle ;)

Ważnym miejscem dla akcji publikacji jest Vegas… no i w jego stylu, jak się wydaje, jest ta książka. Bywa wciągająca, szybko się ją czyta. Prawdopodobnie znajdują się ludzie, którym być może bardzo się spodoba. Jak dla mnie da się ją przeczytać, wciągnąć się w przedstawioną historię… ale jak dla mnie nie jest to strzał w 10 w moje upodobania, ale i tak przyjemnie się czytało.


Pozdrawiam 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz