niedziela, 19 lutego 2017

Recenzja. Krzysztof Liegmann „Życie i 101 przyjaciół”

Krzysztof Liegmann „Życie i 101 przyjaciół”




            „Życie i 101 przyjaciół” to dość wyjątkowa publikacja. Każdy z rozdziałów dotyczy jakiegoś innego naszego ‘przyjaciela’, jak to ukazuje autor.


            Copyright pochodzi z 2017 roku. Jest to więc swoista świeżynka. Ma ona około 380 stron tekstu.

            Publikacja napisana jest dużą czcionką, wygodna jest ona do czytania, a przynajmniej nie utrudnia go, przyjemna jest dla oka. Same rozdziały nie są zbyt długie (zajmują one od 1 do kilku stron). Odnaleźć tu można również różne cytaty.

            Znajdują się tu nawiązania do własnych przeżyć i doświadczeń autora. I to na ich podstawie jakby powstały kolejne rozdziały – odkryci przyjaciele.

            Niektóre stwierdzenia uznać można za dziwne (chyba to najodpowiedniejsze słowo, które mogłoby je określić), niektóre z nich uznać można za wręcz kontrowersyjne. Dziwnie mi się czytało np. o ‘białym’ i ‘czarnym panie’. Niektóre stwierdzenia jednak uznać można za słuszne i ciekawe a wręcz inspirujące.

            Trudno mi jednoznacznie ocenić publikację. Chwilami mi się nawet podobała by w innym miejscu budziła we mnie przeróżne co do niej wątpliwości. Na pewno „ciekawa” jest jeśli chodzi o jej układ i pomysł by rozdziały dotyczyły innego „przyjaciela”. ‘Przyjaciela’ każdego czytelnika jak i samego autora, jak jest to tu ukazane. Są oni tu przedstawieni (ci przyjaciele) jak i ukazane jest czemu oni nimi są według Krzysztofa Liegmanna (czyli autora).

            Reasumując nie potrafię jej polecić, bywa ciekawa, inspirująca do działania i wprowadzania zmian, ale jednocześnie pewne sformułowania i treści budzą we mnie ogromne wątpliwości. Nie jest to zła publikacja, ale wątpliwości jednak przy niej biorą górę, choć ma swe walory.

Pozdrawiam,
Airi


Wydawnictwo Helion, Sensus

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz