piątek, 29 listopada 2013

Recenzja. Robert B. Dilts „Strategie Geniuszy, Myśl jak Freud, da Vinci i Tesla”


Robert B. Dilts „Strategie Geniuszy, Myśl jak  Freud, da Vinci i Tesla”



                „Strategie Geniuszy” tym razem prezentują sposoby „myślenia” takich postaci jak Freud, da Vinci a także Nikola Tesla. Temu pierwszemu poświęcając największą partię książki, choć i w tej części znajdziemy odniesienie do przeprowadzonej przez Frauda analizy Leonarda.


                Publikacja ta jest bodajże trzecim tomem „Strategii…” brak znajomości poprzednich tomów nie jest jakoś strasznie odczuwalna, choć chwilami wspominanie, że dane zagadnienie zostało dokładnie wyjaśnione w takim a takim tomie przy takiej a takiej osobie może chwilami denerwować. Nie posiadając ich (tych tomów) i tak nam to nic nie daje a pozostawia odczucie, że coś mogło nas ominąć. A dodatkowo wydaje się być swoistą reklamą. Chcesz wiedzieć więcej, może lepiej zrozumieć przedstawiane zagadnienia kup poprzedni tom. To może zniechęcać. Choć z drugiej strony gdy pisze się ileś tomów dziwnie by było powielać omawiane już zagadnienia.

                Urozmaiceniem treści są różne diagramy, przedstawienia graficzne równych zagadnień czy na przykład „portret” Leonarda da Vinci. Co jest sporym plusem przy tejże pozycji. Odnajdziemy tu również chociażby Słowniczek pojęć NPL a także Bibliografię.

                Nie jest to książka najłatwiejsza w odbiorze, znajdziemy tu różnorodne pojęcia, które niektórym mogą wydać się „dziwne” jeśli już gdzieś czytelnik z nimi się nie spotkał. Warto mieć jakąś wstępną różnoraką wiedzę zanim podejdzie się do tej lektury. Choć niektóre zagadnienia bywają wytłumaczone jest to jednak zazwyczaj dość lakoniczne przedstawienie. Dodatkowo zniechęcić może na przykład w części dotyczącej Freuda odnoszenie różnych spraw do popędów seksualnych i tłumaczenie nimi różnych sytuacji czy postaw. No ale cóż taki już urok tej postaci.

                Reasumując nie wszystkim się spodoba ta „Strategia geniuszy” (nie wiem jak poprzednie tomy gdyż nie miałam z nimi jeszcze do czynienia). Powodem może być sposób tłumaczenia różnych zagadnień czy używany język albo częste zmianki o popędach w treści dotyczącej Freuda. Może to być ciekawa książka dla osób zorientowanych choć trochę w sprawach związanych z NLP, bo ta dziedzina jest tu w sumie podstawą. Zaciekawić może fanów Frauda, Tesli czy Leonarda choć i to niekoniecznie, szczególnie jeśli ktoś chciałby więcej się dowiedzieć o Tesli a to stosunkowo niewielka część książki.

                Przyznam szczerze, że gdy zmęczona podchodziłam do tej publikacji by przeczytać choć kawałek po chwili ją odkładałam bo to nie było wówczas na mają głowę. Dużo łatwiej mi się ją przyswajało gdy byłam wypoczęta czy chociaż na tyle miałam sił by język mi się nie plątał przy niektórych zagadnieniach (bo przy dużym zmęczeniu kilka razy mi się zdarzyło przeczytać coś nie tak jak należy i było „wrrr…wróć” i musiałam jeszcze raz bliżej przyjrzeć się wyrazowi).

                Nie jest to więc zła pozycja, ale nie jest też łatwą do tego by za nią „nadążyć”. Chwilami ciekawa, pomaga poszerzyć swoją znajomość tychże postaci, w innym miejscu zaś może wydać się trochę zagmatwana. Tak jak pisałam może przypaść do gustu na przykład „fanom” NLP lub komuś zaznajomionym z tą tematyką i lubiącą ją a przy okazji chcących poznać strategie geniuszu wspomnianych postaci.

Pozdrawiam,
Airi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz