piątek, 14 marca 2014

Recenzja. Lodro Rinzler "Przychodzi Budda do baru"

Lodro Rinzler „Przychodzi Budda do baru. Pokoleniowy przewodnik życiowy”


                 Oryginalnym tytułem pozycji „Przychodzi Budda do baru” jest: „The Buddha Walk sinto a Bar: A Guide to Life for a New Generation”. Jest to przystępnie napisana książka odwołująca się do buddyzmu szambali.


                „Przychodzi Budda do baru” składa się z czterech części poprzedzonych Podziękowaniem i Wprowadzeniem. Na końcu zaś znaleźć można Dodatkowe materiały. Tytuły poszczególnych części to:

- Przede wszystkim weź się w garść

- Jak uratować świat

- Rozluźnianie się w przestrzeni

- Relaks w magii.

W tych częściach nawiązuje się do „czterech mitycznych i niemitycznych zwierząt”, a mianowicie są to tygrys, lew śnieżny, garuda czyli pół ptak, pół człowiek a także smok.

                Odnaleźć tu można również różne informacje odnoszące się do medytacji oraz tego że dzięki niej można lepiej poznać samego siebie a także o medytacji śamatha.

                Myślę, że ciekawie skonstruowano tytuł tej pozycji a także fajnie on w pewien sposób łączy się z zastosowanym projektem okładki. Treść publikacji zaś prezentowana jest w zabawny sposób, można odnaleźć tu chociażby stwierdzenia odnoszące się do Siddharha Gautamy jako do „Sida”. Zastanawiają również niektóre stwierdzenia, które niby można odnaleźć chociażby w słowniku ale są raczej dość mało spotykane np. wysforować. Co może chwilowo wybić z rytmu i skupić uwagę na jednym słowie a nie na całym sensie. Ogólnie jednak publikacja jest łatwa i dość przyjemna w odbiorze.

                Za swego rodzaju „dodatki” można uznać załączane tu różne cytaty a także znaleźć tu możemy ćwiczenie na pracę z emocjami.

                Chwilami książka ta powodowała, że przypominał mi się „Podręcznik wojownika światła” Paula Coelho. I się obawiałam, że za chwilę zamiast stwierdzenia ‘wojownik’ ujrzę ‘wojownik światła’. Tak się jednak nie stało. A takie moje odczucie zostało tylko w sferze moich ogólnych skojarzeń.

                „Przychodzi Budda do baru” jest dość ciekawą pozycją, dość nazwijmy ją ‘luźną’ i łatwą w odbiorze. Prezentowane treści jakby pozostają takie jakieś ‘lekkie’. Co może stać się zarazem dużym plusem dla niej jak również stać się podstawą do prezentowania różnych negatywnych opinii.

                Osobiście znalazłam tu kilka ciekawych dla siebie informacji. Myślę, że dla osób poszukujących jakiś wskazówek jak mogą zmienić swoje życie może stać się ona wstępem do dalszych poszukiwań czy to w sprawie medytacji czy samego buddyzmu ale i jeszcze na inne tematy.


P.S. spodobał mi się prezentowany tu cytat, którego autorem ma być sam Budda „Chodźcie i przekonajcie się sami” :)


Pozdrawiam,

Airi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz