środa, 5 marca 2014

Recenzja. Maciej Wielobób "Medytacja w życiu codziennym"

Maciej Wielobób „Medytacja w życiu codziennym. Ścieżki praktyki w sufizmie uniwersalnym”


                „Medytacja w życiu codziennym” to pozycja, która nie tylko zawiera wiadomości dotyczących tytułowej medytacji ale również zawiera wiele informacji dotyczących sufizmu (to pojęcie na okładce się nie pojawia).

                Główną tematyką staje się w tej pozycji „sufizm uniwersalny”. A przynajmniej takie jest moje odczucie. Głównym zagadnieniem sufizm a dopiero do tego zawarta w głównym tytule (umieszczonym na okładce) medytacja.


                Zacznijmy może jednak od wyglądu książki. Formatem przypomina zeszyt A5, jest jednak od przeciętnego zeszytu na przykład grubsza. Zawiera około 140 stron tekstu. Oprawa miękka, ale wydaje się dość trwała. Do tego przednia część okładki jest ładna (przynajmniej ja mam takie wrażenie), przyjemna dla oka. Za projekt okładki odpowiedzialny jest tu Jan Paluch. Spodobała mi się ona więc sądzę, że warto wyróżnić tę postać, chociażby przez podanie jej imienia i nazwiska. Mam jedynie obawy czy po kilkakrotnym nazwijmy to ‘używaniu’ książki niektóre kartki nie oddzielą się od całości, szczególnie te pierwsze (dotyczy sposobu łączenia stron).

                Zdziwić może początkowo sposób numeracji stron raz numer zostaje podany na dole raz u góry. Jednak po chwili lektury można zrozumieć zastosowany tu system. Niektóre treści w początkowej części książki zostały „wyróżnione” poprzez zastosowanie szarej czcionki. Wydaje się, że to nie był zbyt trafny pomysł gdyż nie jest ona jedną z lepiej widocznych. Może też dlatego tak mało razy została zastosowana (chyba z dwa razy). Odnaleźć można w tejże publikacji liczne przytoczenia poglądów, wypowiedzi (chociażby pisemnych) różnych osób. Co z jednej strony może być plusem, poglądy autora poparte również poglądami i zapiskami innych postaci, z drugiej strony zaś może wydawać się po prostu swego rodzaju sklejką innych dzieł czy myśli innych ludzi.

                „Medytacja w życiu codziennym” została zadedykowana doktorowi H.J. Witteveenowi, kilka słów o tej postaci znajdziemy na stronicach tejże pozycji między innymi w jednym z przypisów dolnych. Sam Wstęp również jest autorstwa tejże osoby. Odnajdziemy tu również kilka informacji o samym autorze (dla przypomnienia, jest nim Maciej Wielobób) a także dotyczących postaci i ‘nauk’ ważnej tu osoby: Hazrat Inayat Khan. Jego nazwisko przewija się w różnych miejscach tejże książki.

                Publikacja składa się z czterech części zatytułowanych: Teoria, Praktyka i jej odcienie, Ćwiczenia praktyczne, Teksty. Ich zarys został również przedstawiony w Słowie wstępnym od autora. Na końcu zaś znajdziemy Polecane lektury, jak również kilka kartek na Notatki. Podczas czytania znajdziemy tu chociażby próbę wytłumaczenie pojęcia medytacja czy odnaleźć informacje o problemach w sformułowaniu definicji sufizmu.

                Podczas lektury tejże pozycji miałam różne odczucia. Raz mi się bardzo podobała i z chęcią dowiadywałam się nowych informacji o sufich i sufizmie, by w innych momentach niektóre treści po prostu do mnie nie trafiały czy trochę nudziły. Mojego taty zaś reakcja była (często czytam na głoś więc czasami rodzina staje się chcąc nie chcąc słuchaczami) taka, że „znowu czytam jakieś głupoty”. Moim zdaniem nie są to jednak głupoty i wiele ciekawych informacji można tu „wyłowić”. Choć odbiór pozycji oczywiście może być różny. Miałam podczas lektury nieraz jakieś wewnętrzne ‘ale’, ogólnie zaś pozycja mi się podobała i przyjemnie mi się ją czytało. No może czasami przy jakimś nazwisku czy pojęciu chwilę się zatrzymałam by w miarę poprawnie coś wymówić (o ile jest to możliwe jak ktoś styka się z mało znanym dla siebie językiem ;)). Fajnym pomysłem było dodanie przykładowych sekwencji ćwiczeń do pracy nad ciałem. Bardzo też mi się spodobał symbol sufich. Miałam wrażenie, że pierwszy obrazek (pierwsze sposób przedstawienie tego symbolu) gdzieś już widziałam, choć nie mogę sobie przypomnieć gdzie to mogło być.

                Reasumując „Medytacja w życiu codziennym” może być ciekawą lekturą. Jednak jeśli kogoś nie interesuje sufizm to najpierw niech sobie przekartuję tę pozycję bo może mu nie przypaść do gustu.


Życzę przyjemnej lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz