środa, 18 lutego 2015

Recenzja. Anna Kuraszyńska, „Nawyk wytrwałości"

Anna Kuraszyńska, „Nawyk wytrwałości. Jak go wykształcić metodą małych kroków”

Nawyk wytrwałości. Jak go wykształcić metodą małych kroków

                „Nawyk wytrwałości” to książka zachęcająca do działania poprzez małe kroki. Nie narzucanie sobie dużych celów cząstkowych, tylko działanie powoli, nawet bardzo powoli. Tak byśmy nie narzucili sobie zbyt dużego tępa przez co później moglibyśmy nie dać sobie rady osiągnąć tego czego pragniemy.


                Sama autorka to, jak można się dowiedzieć w części O autorce, osoba, która ukończyła psychologię stosowaną i propaguje strategię małych kroków. O czym możemy się przekonać również w tej publikacji.

                Pozycja została zadedykowana rodzicom autorki, są oni również wspomniani w Podziękowaniach.

                Okładka jest przyjemna dla oka, podobają mi się użyte tu kolory. Zastosowana czcionka jest czytelna, nie jest zbyt mała dla oka.

                Książka pełna jest różnych cytatów, złotych myśli. Spodobały mi się na przykład:
- „Nie ma nierealistycznych celów, są tylko nierealistyczne terminy” (źródło nieznane)
i
- „Celów nie osiąga się przez czytanie książek i prawienie sobie frazesów. Działaj. Podejmij pierwszy krok w kierunku swojego najbliższego celu” (John Noe).

                Sama teoria małych kroków do mnie nawet przemawia. Nie jest to pierwsza książka, w której czytam o takim sposobie. Mam jednak różne wątpliwości co do przedstawionych programów na: wyjście z nałogu, idealne ciało (odchudzanie), wymarzoną pracę czy szczęśliwe związki. Z całej książki najciekawszy jest chyba pierwszy rozdział, tam też znalazłam kilka rzeczy, które mnie zainteresowały.

                Nie będę tu roztrząsać swoich wątpliwości, bo to nie na to miejsce. Ale o ile sama teoria małych kroków jest do przyjęcia i warta spróbowania to z innymi zaprezentowanymi tu treściami nie zawsze mogę się zgodzić. Co chwilę zapalała mi się lampka, np. ‘ale’, lub ‘czy na pewno?’.

                Sam pomysł na książkę jest nawet interesujący. Jednak im dalej zagłębiałam się w treść tym bardziej coś mi nie pasowało. Jest tu kilka ciekawych rzeczy, jest jednak również niestety sporo rzeczy, co do których mam spore wątpliwości. Co nie znaczy, że zaprezentowane tu treści nie mogą być przydatne, ale myślę, że należy do nich podchodzić z dość sporym dystansem.


Pozdrawiam,

Airi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz