poniedziałek, 28 grudnia 2015

kilka słów o Zauroczeniu z Sagi o ludziach lodu

Margit Sandemo "Zauroczenie"


Na książkę trafiłam przypadkiem, za grosze była w jakimś sklepie czy kiosku. Jest już u mnie na półce kawałek czasu...

Tak czy inaczej choć normalnie raczej nie czytam różnych sag... tym bardziej zaczynając coś staram się czytać całość cyklu. W tym wypadku choć "Zauroczenie" przypadło mi do gustu i gdy mam wolny czas a nie mam co innego do przeczytania a chce mi się (czytać oczywiście) to zaglądam do niej, to reszty sagi nie czytałam. Gdy zobaczyłam co jest dalej, przeczytałam w internecie uznałam, że nie warto mi psuć doznań po "Zauroczeniu". Może jeszcze druga część sagi mogłaby mi przypaść do gustu.. ale specjalnie nie szukałam dalszego ciągu, książkowej drugiej części sagi. I tak pozostałam przy pierwszej części.

"Zauroczenie" jest lekko napisane, ciekawie. Niektóre rzeczy nie są napisane wprost. Do tego wszystko jest przyprawione odrobiną fantastyki ;p Swoisty romans plus fantastyka, tutaj to połączenie wypadło pozytywnie.

Łatwo można się wciągnąć i przed lekturą warto zapewnić sobie spokojny czas na wędrówkę w świat głównej bohaterki.

Pozdrawiam serdecznie,
Airi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz